Dobry szef jest dobry, bo nie jest zły. 16 zachować, które łagodnego baranka przemienią w anioła zagłady.

Było już o tym, co nie podoba się pracownikom. O tym, jaki straszny i paskudny jest pracodawca czy manager. Szef to w końcu zło wcielone – tak mawiają stare chińskie przysłowia. Ale co, gdyby okazało się, że jest jeszcze druga strona medalu? Tym razem w potwora z legend o paskudnej gębie zamienimy… pracownika, czyli CO SPRAWI, ŻE NA PEWNO NIE DOSTANIESZ AWANSU?

Usłyszysz wszystkie zażalenia, jakie padły ze strony szefów w stosunku do swoich pracowników. Śmiało, uderz się w pierś, jeśli znalazłeś się na tej liście. Wyeliminowanie tych potknięć pomoże Ci poprawić stosunki z szefem i kto wie, może rozwinąć skrzydła kariery.


Czy wiesz, ile zależy w Twojej firmie od relacji pracowniczych? Wiesz co mówią o Tobie i kadrze zarządzającej pracownicy?


Dobry szef - przewinienie nr 1. Popełnianie błędów.

Ale, żeby nie było zbyt surowo… chodzi o te notoryczne. Dobry szef za błędy same w sobie głów nie ucina. Co więcej, można by rzec, że potknięcia są mile widziane. Na błędach bowiem można się najwięcej nauczyć.

Schody zaczynają się, kiedy pracownik NIE CHCE się nauczyć. I dalej robi to samo. Traktuje swoją pracę niedbale i ciągle liczy, że mu się upiecze, że przecież ktoś to wyprostuje. Za takie zachowania to można nie tylko nie dostać awansów, ale i wylecieć na zbity pysk. Możesz się pomylić wiele razy. Ale w tej samej dziedzinie – drugi raz, to już o raz za dużo. Pamiętaj, że rozbitego talerza już nigdy nie poskładasz.

Dobry szef - nie popełniaj notorycznych błędów

Dobry szef - nie popełniaj notorycznych błędów


Dobry szef - przewinienie nr 2. Brak pokory i przewracanie oczami.

Przychodzi kierownik, aby zwrócić Ci uwagę, że część swojej pracy mógłbyś poprawić. Pokazuje Ci niedociągnięcia, daje wskazówki i wygodne narzędzia, żeby podnieść jakość i efektywność wykonanych zadań. A Ty co? Machasz ręką, „dobra dobra” i robisz dalej po swojemu. Nikt nie jest wszystkowiedzący, a jak ktoś się za takiego uważa, to nie jest mądry, tylko buc. A bucom się podwyżek nie daje. Jak chcesz aby manager Cię szanował to nie idź tą drogą.

Dobry szef - brak pokory - nie idź tą drogą

Dobry szef - brak pokory - nie idź tą drogą


Dobry szef - przewinienie nr 3. Nieterminowość

Terminy nie są po to, żeby straszyć w kalendarzu, tylko żeby coś było zrobione na czas. Jak ma być na poniedziałek, to na środę jest za późno. Jeśli jest wyznaczona data, to zawsze jest ku temu powód – albo wymaga tego zewnętrzny klient, albo część zespołu potrzebuje Twojej roboty, żeby móc pracować dalej. Więc jak uznasz, że „nic się nie stanie, jak się spóźnisz”, to robisz komuś niezły kłopot. Bo się stanie.

Ktoś (czytaj Twój szef) będzie musiał za Ciebie świecić oczami i tłumaczyć klientowi, że wystąpiły „problemy techniczne”, ktoś będzie musiał siedzieć bezczynnie cały dzień, czekając na materiały od Ciebie, a potem siedział po godzinach, bo przez Twoje spóźnienie ma za mało czasu na swoją część zadania. Dlatego jeśli wiesz, że możesz się nie wyrobić, to bierzesz telefon do szefa i ostrzegasz, że może być obsuwa. Łatwiej rozwiązać problem, jeśli nie jest niespodzianką. Bez tego poznasz prawdziwe znaczenie słowa boss.

Czas na drugą literę ZUS, czyli... zalajkuj, UDOSTĘPNIJ, skomentuj. Ale nie udostępniaj tylko dlatego, że Cię o to proszę. Udostępnij wtedy, kiedy uważasz, że ten artykuł jest dobry. A skoro jest dobry to udostępnij i na FB i na LinkedIn. Dziękuję.


Dobry szef - przewinienie nr 4. „Wyślę ci to jutro” i brak odzewu.

To samo dotyczy nawet najmniejszych deklaracji. Plik pomocniczy, wskazówki, kontakt do kogoś. Wszystkie te małe rzeczy, które miałeś wysłać „jeszcze dzisiaj”, a wysłałeś za dwa dni, sprawiają, że inni odbierają Cię jako niedbałego. Jeśli zadeklarowałeś się przesłać szablon dokumentu do końca tygodnia, a w piątek po południu orientujesz się, że masz go na innym sprzęcie – daj znać. Nawet, jeżeli to może zaczekać do środy.

Najważniejsze do zapamiętania:

Jak robisz rzeczy małe tak robisz wszystkie.

Jeśli nawalisz w drobiazgach, to nigdy nie dostaniesz poważniejszej pracy. Żegnajcie lepsze zarobki i lepsze traktowanie.

Jeśli nie prześlesz krótkiego „potrzebuję znaleźć, będziesz miał w poniedziałek!”, to naruszasz zaufanie tej osoby do Twojej sumienności. Pamiętaj, że Twój manager na podstawie tego, co miał dostać od Ciebie obiecał coś komuś innemu. Jasne, rzeczywistego kłopotu może nie być. Jeżeli uważasz pozytywne stosunki z pracownikami lub – co gorsza – z szefem, za nieistotne, to nie musisz się przejmować. W innym wypadku – traktuj małe obietnice tak samo, jak duże.


Dobry szef - przewinienie nr 5. Spóźnienia, nie tylko w pracy, ale i do pracy.

Ciągłe spóźnienia na spotkania, przychodzenie do pracy później, ale wychodzenie o czasie, lub przed czasem, to nie tylko ucinanie sobie czasu pracy. Może i robisz wszystko z prędkością nadświetlną i nie potrzebujesz tych 20 minut o godzinie 9. Dobra twoja. Ale takim zachowaniem wysyłasz coś, co już bez uszczerbku się nie obejdzie.

Wysyłasz sygnały „mam w dupie szefa, w dupie współpracowników, a klientów w… szczególnym miejscu”. Jeśli spóźniasz się nawet dziesięć minut, pod patronatem polskiego „przecież nie wypada być o czasie”, to nie ma to znaczenia praktycznego, a wizerunkowe. Wyjedź z domu ten kwadrans szybciej. Snu Ci nie ubędzie, a przybędzie szacunku u innych. I do innych. Dobry szef to doceni. Spóźnienie doceni ten drugi, już niekoniecznie dobry. Uwaga: wbieganie zdyszanym o 13:00 na spotkanie o pierwszej to nie jest bycie punktualnym. To bycie cwaniakiem. Spóźnienia to pierwszy stopień do przemiany dobrego szefa w prawdziwego skurczybyka, którego potem będziesz opisywał z kumplami przy piwie.

Dobry szef - spóźnienia to krótka droga do utraty zaufania szefa

Dobry szef - spóźnienia to krótka droga do utraty zaufania szefa


Dobry szef - przewinienie nr 6. Przerwy na papierosa.

Problem ten dotyczy miejsc, w których czas pracy jest skrupulatnie liczony. Nadmierna kontrola pracownika nie jest dobrym rozwiązaniem, ale to nie usprawiedliwia spędzania połowy dnia na papierosie, plotkach, robieniu kawy i wychodzeniu na lunch. Jeśli jesteś umówiony z szefem na rozliczanie za czas pracy, to kombinowanie, żeby nie pracować w trakcie dnia jest zwykłą kradzieżą. Taką, którą ciężko wyegzekwować, bo szef, który wypomina przerwy, to nie jest dobry szef. Ale co z pracownikiem, który robi pół etatu na pełnym etacie?

Z drugiej strony jeśli szef każe Ci być w firmie 8 godzin od 9:00 do 17:00 to Twoim zasranym obowiązkiem jest się to tego polecenia dopasować, bo to on (albo jego firma) Ci płaci. Zawsze możesz sobie znaleźć innego szefa. A jak nie to zapomnij o papierosie.


Dobry szef - przewinienie nr 7. Zwolnienie L4 i na Karaiby.

Myślisz, że takie historie to mit? Że to tylko zabawne opowiadania, przywoływane w formie żartu? Takie rzeczy się zdarzają. Wykorzystywanie zwolnienia lekarskiego do przedłużenia sobie wakacji to praktyka, którą można spotkać w skrajnych przypadkach. A potem pojawiają się na Facebooku zdjęcia z wakacji, z imprez, z popołudniowego grilla na działce u przyjaciół. Brakuje tylko podpisu pod albumem „mój szef to frajer”. Po czymś takim możesz nie tylko pożegnać się z awansem, ale i z zatrudnieniem. Pamiętaj też, że wystarczy jedna fotka na Feacebooku w czasie zwolnienia aby Twój dobry szef wywalił Cię z roboty dyscyplinarnie.


Dobry szef - przewinienie nr 8. „Pies zjadł mi pracę domową”.

Jeżeli nieustannie tłumaczysz się w pracy życiem prywatnym, to nic dobrego z tego nie wyniknie. Nie chodzi tu o to, by być robotem i nie przejmować się niczym, tylko pracą. Każdemu zdarzy się trudniejszy okres, gdy jego wyniki nie będę spektakularne. I wiesz co? Szef to zrozumie, bo jest człowiekiem.

Najważniejsze do zapamiętania:

"Kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu"

Ale jeśli takie „trudne okresy” zdarzają Ci się bez przerwy: pomyłki, spóźnienia, rozkojarzenie, na okrągło, każdego dnia – to znak, że „powód” staje się „wymówką”. A wymówek się nie lubi.

Dobry szef - nie tłumacz że pies zjadł Twoje notatki

Dobry szef - nie tłumacz że pies zjadł Twoje notatki


Dobry szef - przewinienie nr 9. Brak obiecanych kompetencji.

Kłamanie w CV to praktyka, której nie powinno się w ogóle przepuszczać. I nie chodzi o Twoją „płynną” znajomość języka niderlandzkiego. Ale zdarza się ludzie, którzy deklarują, że pracowali gdzieś, gdzie ich noga nie postała. Lub mają ukończone kursy, których certyfikaty widzieli tylko po wpisaniu ich w Google grafika. I potem pojawiają się w przeglądarce pytania „jak szybko zdobyć uprawnienia na wózek widłowy?”. Za takie rzeczy powinno się wylatywać z przytupem, więc z tym ostrożnie. Nie licz, że szef będzie dobry jeśli przyłapie Cię na rekrutacyjnej ściemie. To kończy się rozwiązaniem umowy o pracę.


Dobry szef - przewinienie nr 10. Pytasz nawet o to, jakim kolorem długopisu podpisać fakturę.

Sztuka samodzielnego podejmowania decyzji to nie jest czarna magia. We właściwej relacji szef-specjalista, szefa nie powinno za wiele obchodzić, w przypadku małych decyzji, w trakcie wykonywania zadania. Wystarczy postawić na zdrowy rozsądek, by wiedzieć, kiedy interwencja kogoś z góry jest konieczna, a kiedy decyzja jest mała i niegroźna, więc możesz ją podjąć sam. Mówi się, że kto pyta, nie błądzi. Ale kto dużo pyta, ten wkurza. Jak masz przygotować raport – czy to zrobisz w Wordzie, Excelu czy Paint’cie, Twoja sprawa. Liczy się to, że ma zostać zrobiony. Nie pytaj więc, w jakim kolorze mają być cyferki.

Dobry szef - wykaż inicjatywę i nie pytaj o pierdoły

Dobry szef - wykaż inicjatywę i nie pytaj o pierdoły


Dobry szef - przewinienie nr 11. Druga skrajność – wchodzenie w kompetencje przełożonego.

Czasem zdarza się, że sytuacja idzie w przeciwnym kierunku, niż w punkcie 10. Pracownik zaczyna podważać decyzje góry. Czy słusznie? Zdarza się, że tak. Ale jeśli firma polega na hierarchii, to gdy szef każe zrobić jakoś, to trzeba zrobić tak.

Jeśli nie planujesz zmieniać pracy w trybie szybkim, to lepiej przyhamować z działaniem na własną rękę, bo „przecież wiesz lepiej”. Może i wiesz. To przedstaw swój pomysł i argumenty. Machnięcie dłonią z lekceważeniem i podejmowanie własnych decyzji to droga w dół, nie w górę.

Czas na drugą literę ZUS, czyli... zalajkuj, UDOSTĘPNIJ, skomentuj. Ale nie udostępniaj tylko dlatego, że Cię o to proszę. Udostępnij wtedy, kiedy uważasz, że ten artykuł jest dobry. A skoro jest dobry to udostępnij i na FB i na LinkedIn. Dziękuję.


Dobry szef - przewinienie nr 12. Pan wiecznie „na nie”

Osoba, która nie robi nic, poza narzekaniem, zawsze wkurza szefa. Trudno walczyć z ciągłym niezadowoleniem.

Premia? Za mała. Samochód służbowy? Za mały, za tani, zbyt czerwony. Biurko za małe. Za daleko okna. Szkolenie? Nudne. Nowe zadanie? Za trudne. Stare zadanie? Zbyt banalne. Darmowe pączki dla zespołu z okazji sukcesu? Podlizywanie się. Wyliczać dalej, czy już wiesz, o co chodzi?

Gorzej może być tylko, jeśli taka osoba potem podburza współpracowników. Wtedy to dla szefa – kaplica. Bo nie jest w stanie nagrodzić czy zmotywować zespołu, bez szeptów, szmerów i pomruków konspiracyjnego niezadowolenia. Za coś takiego z pracy nie wylecisz, ale zajdziesz nieźle za skórę. Chyba że trafisz na boss'a. Wtedy zrozumiesz różnicę. Masz więc czerwone światło na narzekanie.

Dobry szef - nie bądź wiecznie na nie.

Dobry szef - nie bądź wiecznie na nie.


Dobry szef - przewinienie nr 13. Bycie niesympatycznym.

Co takiego? - zapytasz. A co komu do tego – oburzysz się. Prosta sprawa – jeśli okazujesz aktywną niechęć do innych pracowników, uważasz, że jesteś sam jeden i najlepszy, to zwyczajnie nie nadajesz się do pracy z zespołem. A zespoły są nie tylko w wielkich korpo.

Tak naprawdę z każdym w swojej firmie, obojętne na jakim stanowisku – gracie w jednej drużynie. A sam wiesz, że nawet najlepszych piłkarzy, jeśli grają solo i nie współpracują z drużyną – nikt nie chce. Więc jak robisz do wszystkich krzywe miny, to na awans możesz liczyć tylko w wypadku, jeśli będzie trzeba się Ciebie pozbyć.


Czy wiesz, ile zależy w Twojej firmie od relacji pracowniczych? Wiesz co mówią o Tobie i kadrze zarządzającej pracownicy?


Dobry szef - przewinienie nr 14. Konflikt? Podaj dalej!

Kolejna rzecz, której dobry szef nie lubi, to plotkowanie. Ciężko temu zapobiec a tym bardziej zakazać. A może mieć dużo negatywnych skutków, zwłaszcza jeśli chodzi o przekazywanie opowieści o konfliktach.

Wyobraź sobie, że kłócisz się z kolegą z działu o część projektu. W gniewie opowiadasz o tym wszystkim, oni Ci potakują, słuchają nieprzychylnych słów i wyolbrzymionych sytuacji. Następnego dnia dogadujecie się z daną osobą. Ale zła reputacja zostaje. Bo to Ty wyjaśniłeś sprawę, nie cały zespół, który wciągnąłeś w swoje spory. Takie podkopywanie ludzi potrafi nieźle rozwalić relacje, nawet wśród zgranych pracowników. I myślisz, że szef się nie dowie? Dowie. Wtedy przygotuj się na walkę. Z góry przegraną. Twoją.

Dobry szef - udział w konflikcie to gwarancja przegranej

Dobry szef - udział w konflikcie to gwarancja przegranej


Dobry szef - przewinienie nr 15. Brak kultury osobistej.

Ktoś przyjeżdża do pracy na rowerze czy deskorolce i siada za biurkiem bez szybkiego prysznica? Przynosi sobie na lunch zupę cebulową, jednocześnie odrzucając instytucję płynu do płukania ust czy gumy do żucia? Zastanawiasz się, czy ma sześć takich samych koszul w kratę, czy od tygodnia nie zmienia jednej? Taki ewenement przeszkadza większości w biurze.

Ale jakimś zbiegiem losu odpowiedzialność za zwrócenie uwagi leży po stronie szefa. Bo przecież, jak to się mówi, szef to druga mama. Kiedyś musiałem wyrzucić z pracy jednego pracownika. Po prostu sakramencko śmierdział. I pomimo trzech rozmów nic się nie zmieniło. Poza ... pracownikiem, który "śmierdziela" zastąpił. A czym się tłumaczył zwolniony - że nikt nie będzie ingerował w jego sprawy osobiste. Tak przy okazji - sprawę w sądzie pracy przegrał na pierwszej rozprawie.

Ktoś na pewno tak kiedyś powiedział. To samo tyczy się zachowania. Jesteś niekulturalny, obrażasz innych, zaczepiasz, rzucasz nietolerancyjne lub seksistowskie żarty? Wiedz, że szef już szykuje Ci pogadankę, która nie jest komfortowa dla żadnej ze stron. Zadbaj lepiej o swój wizerunek, żeby nikt w miejscu pracy nie musiał zamieniać się w nianię.


Dobry szef - przewinienie nr 16. "nie da się", "to nie działa", "wiem lepiej", "już próbowałem".

Alfa i omega. Początek i koniec. Człowiek orkiestra. Specjalista od wszystkich dziedzin życia i pracy. Wie lepiej o wszystkim. Wszystko przeżył, wszystko już widział, o wszystkim słyszał i wszystko sprawdził. Ale kiedy zapytasz kogoś o szczegóły i przykłady to zazwyczaj powie, że nie ma czasu albo zasłoni się jakąś tajemnicą i szybko zmieni temat.

Najważniejsze do zapamiętania:

Pycha i rozdmuchane ego kroczą zawsze tuż przed utratą pracy.

Jeśli nie ugniesz karku, nie schowasz swojego rozbuchanego ego do kieszeni to na dobrego szefa nie masz co liczyć. Nikt nie chce wszystkowiedzących cwaniaczków w pracy, zwłaszcza jeśli jest to wiedza googlowa i nie poparta praktyką i doświadczeniem. Takim zachowaniem nie przysporzysz sobie szacunku, a już na pewno nie zasłużysz na uznanie szefa.


Dobry szef - podsumowanie.

Często pracując z firmami i robiąc audyty relacji słyszę od pracowników, że ich szef jest do dupy, że nie szanuje ludzi, że wtranżala się w robotę, że robi mikromanagement, ze nie słucha, że się drze, że obcina premię bez powodu.

ZAPAMIĘTAJ:

Szanuj szefa swego, możesz mieć gorszego :)

Wtedy wyjmuję to zestawienie. Te 16 punktów i zaczynamy sprawdzać, ile z nich miało miejsce w wypadku takiego narzekającego pracownika w ostatnim tygodniu. I okazuje się, że praktycznie 80% z tych punktów się wydarzyło. Nie wierzysz? No to powiedz, czy w tym tygodniu nie spóźniłeś się na spotkanie? Albo nie narzekałeś w pracy? Albo nie dostarczyłeś czegoś na czas? I co? Łyso?

Dobry szef jest dobry tylko wtedy, kiedy i Ty jesteś dobry dla szefa. A unikanie tych 16 wymienionych zachowań jest podstawą do tego, aby Twój szef szanował Ciebie i Twoją pracę. Wtedy Ty możesz w każdej chwili pokazać mu, czego nie życzysz sobie, aby było robione wobec Ciebie. A o tym wszystkim pisałem w artykule "Motywowanie Pracowników - Piramida Maslowa i 16 Sposobów Demotywacji"